Zaległości... zaległości... ostatni plener w minionym roku.
Miałem przyjemność spędzić miłe chwile z Anią i Arturem w Szydłowcu koło Radomia. Tym razem asystowała podczas sesji zdjęciowej moja żona. Bez niej, efekty pleneru nie były by tak fajne- w końcu blendę też trzeba umieć trzymać :)
Dwa dni po ślubie spotkałem się na sesji fotograficznej z Agnieszką i Grzegorzem ponownie w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Godziny późnowieczorne wymagały zastosowania własnego przenośnego oświetlenia w postaci 2 lamp błyskowych. Efekty widać poniżej....